Modernizm
Po tej samej stronie, ale bliżej Nowomiejskiej, wznosiła się również kamienica Pod Murzynkiem (nr 36), wsławiona piórem Wacława Rołi-cza Liedera, owego oryginalnego "prekursora modernizmu", którym interesowaliśmy się obydwaj, poświęcając mu wiele miejsca na łamach wydawanego przez Napierskiego "Ateneum" i zapowiadając na jego kartach przygotowywany przez nas obu wybór wierszy tego zapomnianego i pokrzywdzonego poety. Właścicielem kamienicy Pod Murzynkiem był w XVII w. winiarz Juliusz Ginter, co przypomniało mi po raz trzeci Morsztyna oraz ten jego wiersz, który był pochwałą artis bibendi, a zarazem sporym katalogiem co zacniejszych wtedy win węgierskich, greckich, hiszpańskich i włoskich. Chciałem go wówczas zacytować, pamięć jednak zawiodła i trzeba było przejść na zachodni bok Rynku (Kołłątaja), a potem wstąpić do winiarni Fukiera, żeby tę pamięć nieco podreparować i odświeżyć. Tam właśnie, u Fukiera, przy kieliszku dobrego wina i nad garścią migdałów, potoczyła się gawęda na temat świeżo odebranych wrażeń, dopełnionych dodatkowymi szczegółami i refleksjami.
Bibliofil .